Koncert “100 lat niepodległości Polski” w Royal Albert Hall

11 listopada w londyńskiej Royal Albert Hall odbył się koncert upamiętniający setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. Wystąpili na nim polscy artyści dla kompletu publiczności. Dla części artystów powierzono mi rolę miksowania dźwięku FOH. Wspomogłem również proces koordynacji na etapie planowania i przygotowań pomiędzy producentem wydarzenia Stage Magic, departamentem dźwięku Royal Albert Hall a grupą realizatorów z Polski, którzy pojawili się na koncercie wraz z artystami. Od strony realizacji dźwięku miałem zadanie zmiksowania występów Anny Wyszkoni, Stanisława Sojki, Tadeusza Woźniaka oraz Zakopower.

Koncert był nagłośniony aparaturą D&B, której konfiguracja została zaprojektowana specjalnie pod architekturę Royal Albert Hall. Użyte konsolety to DiGiCo SD7 Quantum (FOH) oraz DiGiCo SD10 (monitor) pomiędzy którymi zrobiony był cyfrowy split sygnałów z funkcją gain tracking. Inżynierem monitorów dla polskich wykonawców był Tomasz Łysiak, na codzień pracujący m.in. z Anną Wyszkoni. Pomagała nam grupa świetnych dźwiękowców Royal Albert Hall, Elaine Duffy (monitor) oraz Griff Hewis (FOH).

Przygotowania:

Pierwsze szkice planów sceny, robocze input listy, wstępny program koncertu otrzymałem jeszcze wiosną 2018. Od tego momentu w koordynacji z muzykami i organizatorami uzgadnialiśmy szczegóły. Jednym z ostatnich etapów przygotowań była próba muzyczna w Warszawie, na której wspólnie z Tomkiem ustaliliśmy listę źródeł na naszą rockową część koncertu (blisko 100) oraz kanałów monitorowych (16 miksów stereo IEM oraz 10 kanałów wedge).

Łącznie z częścią orkiestrową (miksowaną przez ekipę RAH) show miało mieć użytych ponad 200 kanałów, co w przypadku konsolety monitorowej SD10 wymagało użycia dwóch odrębnych show na obie części koncertu, orkiestrową i rockową.

Po ostatniej próbie w Warszawie, kiedy już ustaliliśmy finalny kształt listy kanałów, na oprogramowaniu offline do konsolet DiGiCo przygotowaliśmy pliki show, zawierające takie elementy jak nazwy kanałów i busów, routing, szyny FX, wstępne ustawienia filtrów górnoprzepustowych, procesorów dynamicznych czy panoram. Tak przygotowane pliki wysłaliśmy do Royal Albert Hall, gdzie dodatkowo do pliku SD7 (FOH) Griff Hewis dołożył całą część orkiestrową, dzięki czemu cały koncert płynnie mógł odbyć się bez konieczności przeładowania show, tylko z użyciem snapshotów.

Dziesiątki e-maili i wiele godzin rozmów telefonicznych z ekipą Royal Albert Hall dały nam efekt w postaci bardzo dobrego przygotowania do skomplikowanego w realizacji wydarzenia, na które przewidziany był tylko jeden dzień – tego samego dnia były zaplanowane próby, soundcheck i sam koncert. Gigantyczne wyzwanie, które wymagało dopięcia wszystkich szczegółów na ostatni guzik.

Dzień przed koncertem:

Zespół Anny Marii Jopek miał w programie koncertu utwory wykonywane wspólnie z Leszkiem Możdżerem oraz Stanisławem Sojką. Dlatego dzień wcześniej była zaplanowana próba w małym Londyńskim teatrze. Miałem wielką przyjemność być na próbie, wspomóc artystów ustawieniem mikrofonów i prostego odsłuchu. Próba miała być też dla mnie lepszym poznaniem utworów, które mieli wykonywać, ale dzień wcześniej w ostatniej chwili od strony menadżerskiej zdecydowano, że do piosenek Anny Marii Jopek przy konsolecie stanie realizator Leszka Możdżera Piotr Taraszkiewicz. Ze względu na późno podjętą decyzję nie mógł być na próbie, więc starałem się wcielić w jego rolę aby móc później przekazać mu jak najwięcej informacji. Kiedy Piotr dotarł wieczorem do Londynu, usiedliśmy wspólnie przy komputerze z softwarem DiGiCo SD i uzgodniliśmy wszystko, aby Piotrowi kręciło się jak najwygodniej.

Dzień koncertu:

Brama techniczna Royal Albert Hall została otwarta dla nas dokładnie o 7 rano. Dzień wcześniej była tam wielka królewska impreza upamiętniająca 100 lat od zakończenia pierwszej wojny światowej, na której była sama królowa. Z ekipami poprzedniego dnia dosłownie mijaliśmy się w drzwiach.

Jeszcze w trakcie instalacji instrumentów na scenie, przez protokół Dante i podłączone do SD7 urządzenie Orange Box zrobiłem krótki virtual soundcheck korzystając ze śladów jednego z zaplanowanych na koncercie utworów w tym samym składzie instrumentalnym. To dało mi wyobrażenie jak w trakcie line checku ustawić barwy poszczególnych elementów i żebym ze względu na niewielką ilość czasu nie prosił o poszczególne sygnały dłużej niż to tylko konieczne do ustalenia czułości wejściowej kanałów. Cała reszta, czyli eq, wysyłki, dynamika były albo wstępnie przygotowane, albo były dopracowywane już w trakcie prób całych utworów. Pod każdą piosenkę w trakcie próby zapisywałem snapshoty, a później korzystając z filtrów w trakcie koncertu decydowałem, które elementy miały pozostać, a które miały być przywoływane z poszczególnych snapshotów. Instrumentalnie na scenie utwory wykonywały w sumie 3 zespoły, z czego 2 współdzieliły zestaw perkusyjny. Ważne było proste ułożenie głównych grup kontrolnych z podziałem na zespoły (Control Group) w taki sposób, aby można było łatwo w czasie przerw pomiędzy utworami wyłączać wszystkie kanały poza “compère” (tak Brytyjczycy określają prowadzących konferansjerów).

Sam koncert  poszedł bardzo dobrze. Byłem dość spokojny, choć wcześniej bałem się tremy i paraliżującego stresu. Nic takiego na szczęście nie miało miejsca. W pełnej koncentracji i skupieniu nad brzmieniem piosenek pociągnąłem realizację miksu w Royal Albert Hall, z czego jestem naprawdę dumny i jednocześnie wdzięczny wszystkim, którzy zaufali mi powierzając tak odpowiedzialne zadanie. Legendarne miejsce z wybitnymi postaciami polskiej sceny muzycznej. Ten wielki koncert pozostał już wspomnieniem, ale takim, którego ani ja, ani żadna z osób zaangażowanych nie zapomni do końca życia. Historyczne wydarzenie w historycznym miejscu.

Griff Hewis, inżynier FOH Royal Abert Hall i ja.

Komentarze